W tych sądach na rozprawę poczekasz najdłużej.

Dodano: 03-12-2012

Ponad osiem miesięcy trzeba czekać na pierwszy termin rozprawy w Sądzie Rejonowym w Legionowie.

Posłanka Anna Nemś zwróciła się do ministra sprawiedliwości w sprawie coraz dłuższych okresów oczekiwania na wyznaczenie terminów rozpraw w sądach rejonowych.

Jak zauważyła, obecnie na wyznaczenie terminu rozprawy w największych krajowych sądach na tym szczeblu (chodzi o Warszawę, Poznań i Wrocław), na wyznaczenie terminu trzeba czekać średnio o dwa, trzy miesiące dłużej niż w roku poprzednim.

W odpowiedzi na interpelację Wojciech Hajduk - podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości stwierdził, że w poszczególnych sądach rejonowych sytuacja pod względem okresu oczekiwania na pierwszy termin rozprawy jest zróżnicowana. „Pomimo systematycznego wzrostu wpływu spraw do dużych sądów rejonowych (w tym posiadających siedzibę w Warszawie, w Poznaniu czy we Wrocławiu) termin wyznaczenia pierwszej rozprawy w tych sądach generalnie nie uległ znaczącemu wydłużeniu w porównaniu do poprzednich okresów sprawozdawczych", a „w niektórych sądach w odniesieniu do wyodrębnionych kategorii spraw odnotowano poprawę wyników" – wskazuje Hajduk.

Na poparcie swoich słów, podsekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości przywołuje wiele statystyk.

Jak podaje, w pierwszym półroczu 2012 r. odnotowano wzrost wpływ spraw do wszystkich sądów we wszystkich kategoriach. Na 30 czerwca 2012 r. ukształtował się na poziomie 6,4 mln, co oznacza, że był wyższy o 355 tys. spraw.

W skali całego kraju najdłużej na wyznaczenie pierwszej rozprawy w sądach rejonowych trzeba było czekać w sprawach ubezpieczeniowych (3,9 miesiąca), gospodarczych procesowych (3,7 miesiąca) oraz procesowych cywilnych (3,3 miesiąca). Dla porównania w 2010 roku okresy te wynosiły odpowiednio 3,5 miesiąca, 4,2 oraz 3,5 miesiąca.

Według stanu na 30 czerwca najtrudniejsza sytuacja pod względem oczekiwania na pierwszy termin rozprawy dotyczy spraw cywilnych, które wpłynęły do Sądu Rejonowego w Legionowie, gdzie trzeba oczekiwać 8,4 miesiąca oraz do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków gdzie okres oczekiwania wyniósł 5,2 miesiąca.

Jeśli chodzi o sprawy z zakresu prawa pracy oraz ubezpieczeń społecznych najdłużej na pierwszy termin czeka się w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza, gdzie okres ten wyniósł odpowiednio 7,2 i 7,1 miesiąca.

Pod względem spraw procesowych karnych najgorzej wypadają: sąd rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy (4,9 miesiąca), dla Warszawy-Woli (4,8 miesiąca) oraz sąd w Nowym Dworze Mazowieckim (4,7 miesiąca).

Zdaniem Wojciecha Hajduka negatywne zjawisko wielomiesięcznych opóźnień występujących na etapie wyznaczania pierwszego terminu rozprawy determinuje szereg czynników. Zalicza do nich m.in. zaległości strukturalne, utrzymującą się od lat tendencję wzrostu liczby spraw wpływających do sądów, niewłaściwą organizację pracy, nieracjonalne wykorzystanie etatów sędziowskich i urzędniczych, nierównomierne obciążenie sprawami w przeliczeniu na jeden etat czy konieczność wykonywania przez sędziów szeregu czynności o charakterze administracyjnym.

W odpowiedzi na interpelację posłanki Nemś Hajduk zapewnia, że w ministerstwie podejmowane są działania, które mają usprawnić postępowania sądowe na każdym ich etapie. Wśród tych działań wymienia m.in. wdrażanie polityki racjonalnego wykorzystania kadr sądownictwa poprzez wspieranie sądów najbardziej obciążonych pracą. Ponadto, co ciekawe, według Hajduka na podniesienie skuteczności organów wymiaru sprawiedliwości w płaszczyźnie orzeczniczej i funkcjonalnej ma wpłynąć podpisane 5 października rozporządzenie w sprawie zniesienia niektórych sądów rejonowych. Mające wejść w życie od nowego roku rozporządzenie ma opinii podsekretarza stanu pozwolić „na stworzenie optymalnej sieci sądów oraz racjonalne wykorzystanie kadry orzeczniczej".

link do artykułu: http://prawo.rp.pl/artykul/792777,957720-W-tych-sadach-na-rozprawe-poczekasz-najdluzej.html

Komentarze (0)

ZAUFALI NAM (m.in.)